Obserwacje, inspiracje, dywagacje, fakty, akty przemocy i niemocy, artefakty, zmory i potwory
Blog > Komentarze do wpisu
O sprzątaniu i zwierzętach futerkowych

I wy naprawdę myślicie, że sprzątanie jest proste? Śmieci do kosza, brudy do ścierania, reszta na półki/do szafy/do prania, i czołem pieśni, cześć pracy...?

Jak tak myślicie, to źle myślicie.

I pomijam tu fakt (czy też Osąd ;-), że w takie upiorne upalne czasy nic się nie chce - i jeszcze długo się nie będzie chciało, bo upały, które mogły dziś odejść, jednak zostały. (Nie wiem jak u was, ale u mnie na podwarszawskim zadupiu była burza. I nawet zrobiło się chłodniej - na 15 minut).

I pomijam tu fakt, że istnieją zwierzęta futerkowe, które chwilami zupełnie zapominają, że jest upał i że są zmęczone - i rwą się do pomocy. (Jeśli nie wiecie jak wygląda zwierzę futerkowe zmęczone upałem, to kliknijcie tu. A jeśli nie wiecie, na czym polega rwanie się zwierząt futerkowych do pomocy w sprzątaniu - użyjcie wyobraźni, tak jak one używają zwinności, zębów i pazurów).

Mój problem ze sprzątaniem tkwi w samej istocie sprzątania i zaczyna się na etapie: "śmieci do kosza". Bo ja, zanim śmieć wyrzucę, muszę najpierw go bardzo dokładnie ze wszystkich stron obejrzeć - czy przypadkiem nie zapisałam na nim Informacji Na Wagę (czegośtam).

Na szczęście nie muszę przed wyrzuceniem oglądać wszystkich śmieci, tylko papierowe. Na nieszczęście, papierowe śmieci stanowią 90% moich śmieci. I co chwila znajduję: a to stary bilet kolejowy z kodami najrozmaitszych kolorów w css-ie, a to stary paragon z adresem sekcji karate, w której będę trenować od września (i z planem treningów), a to znowu papier po czekoladzie (papier, nie sreberko - sreberko zostawiam dla Kota) z Bardzo Ważną Informacją, której zdobycie kosztowało mnie kilka godzin siedzenia w internecie, a bez której nie dokończę jednego mojego opowiadanka. Albo wydruk z bankomatu z planem dojazdu na Zadupie, na którym zamierzam spędzić kilka dni.

Do tego jeszcze dochodzą notatki ze studiów, które oczekują wyniesienia na strych, a które pomiędzy wierszami mogą zawierać informacje równie ważne jak informacje ze śmieci. Ostatnio np. znalazłam kartkę z notatkami z "Praktyk motywowania do pracy", na której równolegle, innym kolorem, zanotowałam zasłyszany w radiu przepis na koktajl.

Z tych i z innych powodów, sprzątanie nie jest proste.

Ale jaki normalny człowiek sprzątałby w upał? Trzeba zaczekać, aż się zrobi chłodniej. Na razie chłodniej jest tylko w nocy. Ale jaki normalny człowiek...

Ada
środa, 12 lipca 2006, adao

Polecane wpisy

  • Testy niepsychologiczne

    Bo ja w nocy, zamiast spać, znowu testowałam. Wczoraj w nocy założyłam sobie bloga sdgfdsoiup.blox.pl , który - jak sama nazwa wskazuje - jest testowy. A przy t

  • Leśne Potwory

    Biorę rower i jadę do lasu. Będę się odpromieniowywać. A raczej przekierunkowywać na inne źródło promieniowania - z komputerowego na słoneczne. Może spotkam po

  • Uwaga! Prace remontowe

    Drogi Gościu, wchodząc tu, uważaj na Głowę. Witajcie w świecie Iluzji i Pozorów. Dziś na tym blogu nic nie jest takie, na jakie wygląda - zwłaszcza, że za chwil

Komentarze
uenifeu
2006/07/12 04:20:07
Ja nie wiem jak takie zwierzeta wytrzymuja taki upal. Ja nie mam futra (prawie) a ledwo zipie, i przechodze na tryb nocny.
-
uparte_zwierze
2006/07/12 08:43:14
Bosz, ja nie wiem, ale wszystkie burze skrzętnie omijają Ursynów. Szlag by to...

Ze sprzątaniem mam tak, że teraz już w ogóle nie sprzątam. We wrześniu-październiku się przeprowadzam, samo się posprząta :)))
-
2006/07/12 08:46:39
ptaki łażą po trawie, która jest raczej paździorem i nie mają co pić...
futerkowe nie wiem...
ja jestem nienormalna i wczoraj sprzątałam oraz przesadzałam rośliny oraz mam wszędzie papiery i pobieżnie Cię rozumiem, i pozdrawiam:-))
-
2006/07/12 11:36:03
->uenifeu
co chwila ktoś przechodzi na tryb nocny (łącznie ze mną). jeszcze trochę i Cały Naród przejdzie na tryb nocny. (a może to i lepiej, bo będzie mniej widać - np. tych ludzi z telewizora).

->uparte_zwierze
burze chyba omijają Wszystko. ta u mnie była b. krótka, pewnie przez pomyłkę. tylko chwila, a potem wszystko wróciło do normy.

->tenna
ptasie pióra to też (chyba) jak futro - może tylko trochę mniej...
-
grzesie2k
2006/07/12 14:33:36
Ehhh, przez tą notkę przypomniałem sobie, że muszę posprzątać. A wcześniej oczywiście ogolić się aby nie przypominać zwierzęcia futerkowego. No to zabieram się do pracy ;)

---
Polityka, liberalizm, wydarzenia
-
pajeczaki
2006/07/12 17:49:29
...jakiego opowiadanka?? :>
w taki upal - sprzatanie to nadmierny wysilek!!! zabronione ze wzgledow zdrowotnych ;))
-
2006/07/12 18:01:59
->grzesie2k
nieeee! stój! nie sprzątaj w taki upał! ;-)

->pajeczaki
opowiadanko będzie Bardzo Dziwne, w konwencji filozoficzno-tragikomicznej. ale jak dalej będą nam serwować taką pogodę, to nie wiem, czy je dokończę - bo nie mam siły nawet czytać, a co dopiero pisać...
(a co dopiero sprzątać! ;-)
-
Gość: Dziad., *.centertel.pl
2006/07/12 20:11:55
Miejże na uwadze iż do śmieci zaglądają agenci KGB. Zatem radzę wszelkie adresy, nazwiska i telefony zjadać zaraz po przeczytaniu aby przypadkiem nie trafiły do kosza. Telefony przed zjedzeniem można posmarować Nutellą.
Burza własnie dotarła i do "nas". Pewnie Kaczyńscy siedzą i trzęsą w zlewie ze strachu ;)
A agenci mokną.
A Koty myją łapki leżąc na ulubionych sprzętach domowych.
-
2006/07/13 01:51:47
Na szczęście mam idiotyczny zwyczaj zapisywania telefonów i adresów bez pisania czyje one są - a co Agentowi po samym numerze bez nazwiska? ;-)
-
Gość: Konrad, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/13 15:56:48
Hmmm... a jak agent zajży do książki telefonicznej?
-
2006/07/13 18:08:36
aaaa ciiicho!!! nie wywołuj Dzika z lasu, czy innego wilka... I tak nie dam żadnemu agentowi czytać moich śmieci!