Obserwacje, inspiracje, dywagacje, fakty, akty przemocy i niemocy, artefakty, zmory i potwory
Blog > Komentarze do wpisu
Homo kerfurens

O kerfurze i ludziach w nim chodzących już kiedyś odrobinę pisałam. A dziś napiszę jeszcze raz, więcej, od nowa.

HOMO KERFURENS - CZYLI BEŁKOT AKADEMICKI O LUDZIACH Z KERFURA
Autorka: Ada O.

Od najmłodszych lat moje zainteresowania wyraźnie kierowały się w stronę nauk społecznych. Zachowania ludzkie stanowią fascynujący obiekt obserwacji i temat rzekę na wielogodzinne upajające
1) dyskusje. Jednym z niewątpliwie intrygujących aspektów bogatej nauki o ludzkich zachowaniach jest psychologia tłumu.
Wszak człowiek to zwierzę stadne
2). Socjobiologicznie3a) rzecz ujmując, można by się pokusić4) o tezę, że tworzenie skupisk, obok dążenia do ekspansji genów, jest drugim nadrzędnym celem homo sapiens.3b) 5)
W dobie
6) rozrastających się błyskawicznie sieci hipermarketów, dostrzec można wyłanianie się nowego gatunku człowieka: homo kerfurens. Ów gatunek wyewoluował na wiele różnych sposobów. Najbardziej godnym uwagi przykładem homo kerfurens są ludzie z kerfura na wileńskim.
Kerfur na wileńskim tym różni się od pozostałych kerfurów, że stanowi połączenie centrum handlowego i poczekalni na dworcu kolejowym. Wskutek tego niezwykłego połączenia, został on zdominowany przez niezliczone masy ludzi z podwarszawskich prowincji. Kerfur to dla nich swoista Mekka
7), do której tłumnie8) przybywają i którą chwilę później opuszczają, aby niedługo znów do niej powrócić. Niektórzy z nich odwiedzają kerfur codziennie jako przystanek w drodze do szkoły lub pracy (i z powrotem).9)
Wiekowe kobiety z ogromnymi torbami z plecionki
10); chłopcy z wygolonymi głowami ubrani w dresy11); dziewczęta z intensywnym makijażem stukające szpilkami i głośno żujące gumę12); niechlujni mężczyźni w średnim wieku, wokół których unosi się woń alkoholu13); każdy pędzi w swoją stronę w poszukiwaniu zakupów14), każdy próbuje wywalczyć dla siebie kawałek przestrzeni, niejednokrotnie używając w tym celu łokci. To są właśnie homo kerfurens. Ludzie, dla których kerfur stanowi naturalny ekosystem, i którzy wyewoluowali tak, aby radzić w nim sobie doskonale.
Oczywiście daleka jestem od stwierdzenia, że każdy homo kerfurens to rozpychający się łokciami dzikus
15). Tym niemniej tak wygląda przekrojowy obraz tej jakże interesującej grupy. 16)


1) rzekę i upajające - fajne zestawienie!
2) brawa za odkrywczość! A co to jest ten Wszak?
3a i 3b) Warto wciskać socjobiologię wszędzie gdzie się tylko da, bo to przecież modne. Nie szkodzi, że zdanie jest kompletnie bez sensu.
(Jak już koniecznie musi być ta socjobiologia - to tworzenie skupisk nie dążenia do ekspansji genów, a obokjako przejaw dążenie do ekspansji genów. Bo socjobiologia traktuje wszystko jako przejaw dążenia do ekspansji genów).
4) Pokusić to się można o co innego. Albo skusić. I będzie skucha.
5) Tworzenie skupisk jako CEL? Trzeba chyba na głowę upaść, żeby tak twierdzić. Tworzenie skupisk jako WYNIK czy też jako PRZEJAW, ale, na litość boską, nie jako cel!
6) A nie lepiej: w dupie?
7) Porównanie mało wyszukane, idiotyczne i kompletnie niemerytoryczne.
8) Po cholerę ten głupi przysłówek? Żeby było o jedno słowo więcej?
9) Nie niektórzy, tylko miażdżąca większość.
Kerfur na wileńskim jest dla miażdżącej większości ludzi z kerfura tym, czym dla ludzi z centralnego są tamtejsze podziemia.
10) Nie powiem przecież: stare baby z siatami, bo to niepoprawne politycznie.
11) Nie powiem przecież: dresiarze.
12) Nie powiem przecież: pindeczki.
13) Nie powiem przecież: śmierdzące pijaczki.
14) Albo w poszukiwaniu wyjścia. Albo w poszukiwaniu WC...
15) Akurat! Parę linijek wcześniej dwa razy użyłam słowa każdy.
16) Dzięki Bogu to już koniec. Bo zrobiło mi się niedobrze od wypisywania tych bredni.

To tyle z tworzenia mojego własnego Bełkotu Akademickiego i jego analizy. Zrobiłam to z czystej chęci pastwienia się, ale też trochę z Miłości Bliźniego - w końcu pastwiłam się nad swoim własnym, wymyślonym na tę potrzebę, tekstem.

A wnioski - to już każdy jakie chce albo i nie chce, niech sobie wyciąga albo i nie wyciąga.


sobota, 03 czerwca 2006, adao

Polecane wpisy

  • Testy niepsychologiczne

    Bo ja w nocy, zamiast spać, znowu testowałam. Wczoraj w nocy założyłam sobie bloga sdgfdsoiup.blox.pl , który - jak sama nazwa wskazuje - jest testowy. A przy t

  • Leśne Potwory

    Biorę rower i jadę do lasu. Będę się odpromieniowywać. A raczej przekierunkowywać na inne źródło promieniowania - z komputerowego na słoneczne. Może spotkam po

  • Uwaga! Prace remontowe

    Drogi Gościu, wchodząc tu, uważaj na Głowę. Witajcie w świecie Iluzji i Pozorów. Dziś na tym blogu nic nie jest takie, na jakie wygląda - zwłaszcza, że za chwil